Walentynki 2009
Dziś obchodzimy dzień świętego Walentego (patrona chorych na padaczkę i podagrę), czyli potocznie mówiąc Walentynki. Chyba nie wszyscy wiedzą, że to nie jest polskie święto. Jest jak wiele rzeczy zaciągnięte z tradycji amerykańskich, które zresztą w większości kopiujemy jak małpy od ludzi zza oceanu. Bardzo często można spotkać się z krytyką walentynek dlatego, że mamy własne, polskie święto zakochanych, a jakoś nikt o nim nie pamięta. Pewnie dlatego, że nie jest tak komercyjne i rozdmuchane jak super modne walentynki, w czasie których prowadzone są przeróżne promocje sklepowe, zmany wystrojów i tym podobne praktyki, które mają zachęcić klienta do wydawania kasy. Wracając jednak do polskiego święta zakochanych, to jest to Noc Świętojańska, zwana również Nocą Kupały lub Sobótką. Przypada ona na okres przesilenia letniego czyli noc z 21 na 22 czerwca. Mówi się, że święto to jest specjalnie rozdmuchiwane przez handlowców, ponieważ pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanoca, nie mają oni specjalnie okazji do jakiegoś większego utargu. A skoro pomiędzy tymi świętami mozna wcisnąć walentynki, to czemu by nie sprzedać paru gadżetów typu poduszki w kształcie serca, breloczki, ozdóbki i tym podobne nieprzydatne w codziennym życiu pierdoły, które tylko zaśmiecają nam dom, bo co roku dostajemy to samo. Warto jednak skupić się na naszych narodowych świętach i podtrzymywac zanikającą już tradycję.
